Piękny - wakacyjny sierpień. Miłe, spokojne i malutkie austriackie miasteczko graniczące z niemieckim landem Bawaria. Słońce świeci a mieszkańcy leniwie snują się po zadbanych uliczkach. Płynąca przez miasto rzeka uspokaja swoim leniwym nurtem. Jest sielsko i anielsko. Nieliczne samochody powoli poruszają się jakby bały się zakłócić panującą ciszę. Uśmiechnięci sprzedawcy - otoczeni kolorowymi i pachnącymi słodyczami zachęcają do wstąpienia do ich malutkich sklepików. Dookoła daje się wyczuć przyjazną atmosferę. Ale to miasteczko... skrywa pewną mroczną historię...
Strony
Gdzie nogi nas poniosły...
-
►
2013
(2)
- ► grudnia 2013 (2)
-
►
2012
(4)
- ► września 2012 (1)
- ► lipca 2012 (1)
- ► kwietnia 2012 (1)
-
►
2011
(2)
- ► września 2011 (1)
- ► sierpnia 2011 (1)